"Komiksowa mitologia PRLu" 2007-10-25 19:41:03

Kontynuując pewne wątki z mojego poprzedniego wpisu, spróbuję zastanowić się dzisiaj nad pewnymi mitami o "złotej erze polskiego komiksu"

1.Komiksy wychodziły w olbrzymich nakladach (od 50 do 200 tyś.) i były powszechnie dostępne.

Praktycznie wszyscy komiksowi badacze tamtego okresu są zgodni, że podawane przez wydawnictwa nakłady były fikcyjne, na sporej części przydziałowego papieru drukowano drugoobiegową bibułę, duża część wydrukowanych komiksów nie trafiała do szerokiej dystrybucji tylko lądowała w magazynach.

Nawet jeżeli założymy, że do dystrybucji trafiało 50 czy 100 tyś. to należy pamiętać, że komiksy były rozprowadzane według rozdzielnika, taka sama ilość do każdego kiosku czy księgarni. Czyli, że dostępność komiksu w danym mieście zależała od ilości kiosków (w przypadku np. "Żbika" wiązało się to z tzw. polowaniem, czyli wędrowaniem po całym mieści, od kiosku do kiosku, lub cichym układem ze znajomą sprzedawczynią), do jednego kiosku trafiały średnio 2-3 sztuki (żeby dostawać regularnie "Świat Młodych" trzeba było mieć specjalną teczkę z prenumeratą, niestety serie zeszytowe nnie podlegały takiej teczkowanej prenumeracie), informacja o wydaniu jakiegoś komiksu była zerowa (dowiedzieć się, że coś wyszło można było jedynie za pomocą poczty pantoflowej i uważnego przeglądania kioskowych witryn). Komiksy w księgarniach  stanowiły produkt wirtualny, jeżeli już były to jedynie "spod lady", trochę większą szansę dawały organizowane co jakiś czas "kiermasze książki".

2. Komiksy były realistyczne, były świetnie narysowane, miały dobre fabuły i nie uginały się pod propagandową presją cenzury.

Hm..."realistyczny" "Tytus", "Jonek, Jonka i Kleks", "Kwapiszon", "Gucio i Cezar", komiksy Mrożka, Mleczki, Dudzińskiego itp.?

"świetnie, realistycznie narysowane" chociażby "Zbiki" (np. "Strzał przed północą", "Studnia", ba nawet Polch i jego "cyrkowa trylogia" z rozjechanymi proporcjami), albo koszmarki graficzne z Alfy i Relaxu?

"genialne fabuły" (oczywiście bez żadnej propagandy) o przygodach dzielnego oficera wywiadu (agenta GRU?), o przygodach dzielnych chłopaków z AL (no bo przecież nie z AK), o wesołych przygodach dzielnych pilotów LWP, o przygodach dzielnego oficera MO, o przygodach dzielnego pioniera Roberta w kosmosie itd.

3. Komiksy były tanie jak barszcz.

Patrząc na ówczesne ceny barszczu mozna mieć pewne wątpliwości (szczególnie przy barszczu z dwoma jajkami).

Nie da się tego obecnie tak naprawdę porównać (inne ceny towarów, czynszu itp.), ale jakoś spróbuję:

Płaca minimalna:

PRL -(przełom lat 70-80) 1000 zł  

RP- 650 zł 

towary pierwszej potrzeby (czyli żarcie):

PRL

cukier 12,50 zł (jak już był i to na kartki)

mleko  4 zł

konserwa rybna 10 zł

 

RP

cukier 3,20 zł

mleko 2,20 zł

konserwa rybna 3 zł

 

KOMIKSY:

PRL 

"Żbik" i "Kloss" (32 strony, kolor, format zeszytowy, papier "makulaturowy offset"), najpierw 8 zł, za chwilę 15 zł (a później cena stopniowo wzrosła aż do 65-70 zł w 1985)

"Relax" (32 str.) 20 zł 

"Legendy polskie" (trochę lepszy papier, ale cała reszta j/w) 25 zł 

"Alfa" (64 str. lepszy papier, druk cz/b i kolor) 35 zł

RP

zeszytówki z DK (48 str. pełny kolor na dobrym papierze) 4,90 zł

"Osiedle Swoboda" (32 str. reszta jak wyżej) 5,90 zł

zeszytówki z Mandragory (24 str. pełny kolor) 5 zł

"Produkt" (64 str. cz/b) 6,66 zł 

"Świat Komiksu" (62 str. pełny kolor) 6,90 zł

 

4. Każdego było stać na kupowanie wszytkich komiksów jakie były wydawane.

Jasne, gdyby teraz wychodził w kraju jeden komiks, w objętości 32 str., na badziewiarski papierze, z rozjechanymi kolorami i co dwa miesiące  to też by było każdego stać.

5. Wtedy było pełno świetnych rysowników, nie to co teraz.

Ta, ludzi robiących wtedy komiksy było może kilkunastu, z czego na palcach jednej reki można policzyć tych, o których można powiedzieć, że byli w stanie rysować "mainstreamowo".

 

I tyle na dzisiaj, wprawdzie temat jest szeroki jak rzeka, a legend wokół "złotej epoki PRLu" narosło wiele, ja jednak osobiście nie chciałbym żeby podobne "złote czasy w komiksie" kiedykolwiek powróciły do naszego kraju. 

 

 

Komentarze Komentarze [0]

» Archiwum



» O autorze


» Linki