|
Aż żal byłoby odpuścić blogowy wpis z taką datą. Na pierwszy strzał coś, co zdarza mi się tutaj sporadycznie, czyli gorąca polecanka komiksu wydanego w naszym kraju. Wprawdzie pRzYpAdKoWy blog anonsował (i lansował) Fernandesa już od dłuższego czasu, ale czym innym jest podglądanie via sieć, a czym innym kontakt organoleptyczny. „Najgorsza Kapela Świata” z Taurusa, czyli piękna schiza z bardzo wysokiej półki, kupować bez zastanowienia i czytać rozważnie i uważnie. Mam cichą nadzieję, że rzecz się na tyle przyjmie, że kolejne dwa tomy pojawią się bez problemów (uwagi edytorsko-redakcyjne pozwolę sobie tutaj przemilczeć). A o tym, że wyszedł „Berlin” Lutesa i jak cudnie jest wydany, nie muszę chyba wspominać? * * * Nie wiem czy jest sens pisać o Oscarach, bo: -po pierwsze, żałosne „widowisko” zaprezentowane w TVP w „noc oscarową” to żenada najwyższej próby, -po drugie, jak Petrov dostawał w 2000 roku statuetkę za „Starego człowieka…” to pewien znany krytyk filmowy, z niechęcią parskał pod nosem w studio, że to taka drugorzędna kategoria i właściwie niewiadomo po co, a teraz ten sam znany krytyk pojawia się na kanałach wszelakich i z przejęciem mówi o najważniejszej nagrodzie dla wspaniałego, polskiego filmu. -po trzecie, ciekawe ile osób (poza Polską oczywiście) zauważyło „polskość” „Piotrusia..” (no dobra WeeGee, nie musisz się tutaj odzywać, wiem, że każdy, kto poważnie zajmuje się animacją, i że dla SeMaFora to i tak wielki i ważny sukces, niemniej głupota polskich mediów w tej kwestii pozostaje porażająca). * * * Z fajnych rzeczy w sieci, na CBR można sobie podejrzeć, w jakich warunkach tworzą autorzy różnoracy. Są i podświetlane blaty i stoły rysownicze, monitory, skanery, tablety, piórka i „szpanerskie” cienkopisy, kolekcje na ścianach, kolekcje na półkach i multum innych smaczków: http://www.comicbookresources.com/news/newsitem.cgi?id=13165 * * * Nad Śląskiem wisi jakieś komiksowe fatum, najpierw „psychodeliczna” adaptacja „Zemsty” a teraz równie „porywająca” „Historia Śląska”. Aż sobie zacytuję: „Komiks o historii Śląska powstał w Gliwicach. Na pomysł jego wydania wpadł rysownik Artur Klose - mówi Katarzyna Sekłada z Domu Współpracy-Polsko Niemieckiej. Książkę wydano na razie w nakładzie 400 egzemplarzy. Ale cieszy się ona ogromnym zainteresowaniem, dlatego wydawcy już myślą o dodrukowaniu kolejnych.” Ręce mi opadły i nie mam nawet siły, żeby przejść te 500 metrów do DWPN i powiedzieć głośno co myślę o „rewelacyjnych pomysłach”: http://www.k-k.pl/fotki/klose/komiks.htm Czy naprawdę jesteśmy skazani na taką „popularyzację” komiksu? (najgorsze w tym wszystkim jest to, że Klose to "wybitny niemiecki twórca" a jego patent na komiksy sprzedaje się rewelacyjnie w Niemczech (już 11 tamtejszych miast ma swoje "komiksowe historie" w jego wykonaniu). A może to tylko ja jestem taki tępy i przewrażliwiony?
|