|
Właśnie sobie uświadomiłem (przeglądając najnowsze dysputy na forum Gildii), że w tym roku mija dziesiąta rocznica „komiksowej eksplozji” w polskim internecie. Sama sieć istnieje w Polsce od 1991 roku, w drugiej połowie lat 90-tych sporo osób „surfowało” już po sieci za pomocą modemów, pojawiły się dyskusje na IRC’u, pierwsza wersja IE, wyszukiwarki Yahoo! i AltaVista podbijały sieć, a chwilę później Polbox z darmowym e-mailem i stronami www „ucywilizował” nasz kraj. Bodajże pierwszą witryną komiksową z prawdziwego zdarzenia jest „Komiks w Polsce” Igora Soszyńskiego (powstała w 1997): http://sirius.astrouw.edu.pl/~soszynsk/ Praktycznie w tym samym czasie rusza, legendarny już WAK, czyli prawdopodobnie jedna z największych baz danych o wydawnictwach i komiksach w naszym kraju: http://komiks.net.pl/wak/ Obie strony istnieją do dzisiaj i chociaż ich konstrukcja i cykl aktualizacji pozostawiają sporo do życzenia, są one żywym dowodem, na to, że długo przed powstaniem blogów i webkomiksów coś się jednak w naszej sieci działo. Rok 1997 to pierwsze portale, tworzone przez jedna osobę przy wsparciu kilku „krewnych i znajomych królika”, rok 1998 to już prawdziwa eksplozja całego środowiska. Ruszają pierwsze odpowiedniki dzisiejszych forów komiksowych (jako listy mailingowe): Grupa pl.rec.komiks http://groups.google.pl/group/pl.rec.komiks/about i Wirek (zabijcie mnie ale nie pamiętam czy to się wtedy tak nazywało, mam wrażenie, że to w oryginale był jakiś odprysk od pl.rec) http://www.wirek.info/ Powstają pierwsze e-ziny, jak chociażby „The Valetz Magazine”, w którym komiks wprawdzie pojawiał się jedynie wspominkowo, ale sam zin połączył się w 2000 roku z młodszym od niego o rok „Framzetą” tworząc „Esensję”. Na scenę wkracza również WRAK (wersja beta jako „Witryna Jarka Obwarzanka”). Pojawiają się również pierwsze autorskie strony komiksowe (a co, sam miałem taką na polboxie). Kolejne lata to umacnianie się pozycji portali WAK i WRAK, do których w 2001 roku dołącza Gildia, wszystkie trzy portale uruchamiają fora internetowe i tak praktycznie rodzi się współczesne „internetowe komiksowe bagienko”. A całą resztę możecie już sobie sami dośpiewać, chociaż przydałoby się żeby ktoś uczciwie siadł i to wszystko usystematyzował i spisał (szczerze mówiąc, wiele z tych rzeczy obserwowałem z boku i pamięć już nie ta co kiedyś, a warto byłoby dotrzeć do źródeł, bo za kilka lat takie informacje poznikają z sieci, tak jak zniknęło wiele stron i portali z tamtego okresu). |