|
Ot ciekawostka, podczytując Comicsreportera można się dowiedzieć, że samodzielne przebijanie się na zagranicznych rynkach jest ewenementem, i że jak do tej pory jedynie dwóch amerykańskich twórców publikujących samodzielnie komiksy zdołało znaleźć wydawców w Europie. John Porcellino http://lambiek.net/artists/p/porcellino_j.htm i teraz Alec Longstreth http://alec-longstreth.com/blog/416/ W sumie to nie do końca jest to prawdą, bo zdaje się, że Corben też nie miał wsparcia żadnego amerykańskiego wydawcy w momencie europejskiego debiutu we francuskim „Metal Hurlant” i, jakby na to nie patrzeć, Crumb czy Gilbert Shelton też byli „self-published”, ale to oczywiście było dawno temu, w odległej galaktyce. Intrygujące jednak, że dla amerykanów taka sytuacja jest czymś bardzo nietypowym. * * * A nawiązując do mojego poprzedniego wpisu, robię z siebie idiotę w TVP 3, w sobotę 24 maja, godz. 18.45, program „Tropiciele”, pasmo regionalne Katowice. Ponieważ w tym samym programie pojawi się częstochowska ekipa od zina „CzkaFka” i wytwórni filmowej „CHACIFDE”, to, na szczęście, z dwóch godzin mojego bełkotu zmontują jakieś 5 minut materiału. |