Letnie impresje (ale co to za "lato"?) 2007-09-19 14:15:43

Po pierwsze, Kultura Gniewu powolutku przygotowuje się do wydania Gipiego, co bardzo mnie cieszy (i chyba nie tylko mnie).

Po drugie, podobno za chwilę „Pan Blaki” ze Znaku, co, bez żadnego kiziania i włażenia komukolwiek do czegokolwiek, cieszy mnie równie mocno.

Po trzecie, w październiku zapowiada się drenaż kieszeni i zastanawia mnie pewna absurdalność tej sytuacji. Nakłady spadają, rynek zbytu podobno się kurczy, ceny komiksów idą w górę, a jednocześnie różnorodność tytułów staje się wręcz oszołamiająca (i to zarówno zagranicznych jak i krajowych) zaś jakość edytorska (wbrew marudzeniu Karola) zaczyna być porównywalna z „cywilizowanymi” krajami. Czyli dlaczego jest tak źle skoro jest tak dobrze?

Po czwarte, ostatnie nabytki:

„ The Living and the Dead” Jasona, czyli czysty ekstrakt wszystkiego co do tej pory opowiedziano o zombie.

„Nil: A Land Beyond Belief” Turnera, cud, miód i powidło, rewelacyjny steampunk w oparach absurdu i w specyficznej oprawie graficznej.

http://bayareahockey.com/prev_nil/prev_nil.html

„Wie man sich bettet” Killoffera, nie mam zielonego pojęcia w jaki sposób, kto i kiedy mi przetłumaczy ten albumik, niemniej, znając fragmenty z „Opery komiks” po prostu muszę mieć to tłumaczenie.

Po piąte, analitycznie, teoretycznie, ale bardzo na temat i w zakresie moich zainteresowań, czyli książka „Unpopular Culture: Transforming the European Comic Book in the 1990s” Barta Beaty.

Bart Beaty na co dzień pisuje dla serwisu Comics Reporter (   http://www.comicsreporter.com/index.php/briefings/euro_archives/  ) i pracuje na uniwersytecie w Calgary, zaś w/w książeczka to właśnie efekt połączenia jego pracy i pasji,

320 stron bardzo sensownie przeprowadzonej analizy zjawiska „nowej fali” w komiksie europejskim, rozważania o kontekście kulturowym, ekonomicznym, zestawienia z rynkiem „mainstreamowym” itd. itp. Dużo, dobrze i bardzo z sensem napisane, co ciekawe, Beaty bardzo starannie unika wartościowania tych komiksów, nie stawia ich w opozycji do komiksu komercyjnego, tylko traktuje jak kolejną, naturalną drogę rozwoju gatunku.

Jestem w trakcie lektury, a ponieważ „najgorzej zastać kogoś w trakcie”, to wszelkie uwagi i własne przemyślenia na temat postaram się wrzucić za kilka dni.

Komentarze Komentarze [0]

» Archiwum



» O autorze


» Linki